Angelo, pozwól, że odpowiem

możliwe, że jakbym zaśpiewała ciszej pomogłoby mi to na użycie vibrata, ale mam coś takiego w sobie, że lubię kurczowo trzymać się oryginału, no chyba, że uważam, że zmiana w jakimś momencie jest potrzebna

jednak zazwyczaj cudzą piosenkę traktuję jako wyzwanie zaśpiewania tak jak oryginał. Zresztą czasem ludzie mi zarzucają, ze za bardzo "udziwniam"

a w oryginale w tym momencie nie ma vibrata tylko jest taki jeden głośny, prosty dźwięk. Poza tym lubię śpiewać za każdym razem inaczej, to trochę jak wcielanie się w rolę

i nie zawsze używam dużo vibrata. Co do momentu 1:14 w "Miałeś być" nic nie zauważyłam, może chodzi o moment 1:15, ale to było zamierzone, bo tak było w oryginale

ale w innych momentach rzeczywiście jest parę niedociągnięć, bo mimo pozorów ciężko zaśpiewać tą piosenkę idealnie czysto, pamiętam że sama Brodka miała z tym problem na żywo w Opolu

a teraz zacytuję:
"Dalej, w refrenie – zwłaszcza drugim – już ładnie, czysto, płynnie – cała Ty

" - xD też zauważyłam, że śpiewając piosenkę zwykle im dalej tym lepiej brzmi
"Po 3:12 refrenik już troszkę miejscami za głośny „..nigdy NIEE”, - racja, trochę za głośno, bo bardzo chciałam utrzymać dźwięk czysto

„otwiera ci swój ŚWIAT” – tu można było ciszej" - może jestem niedobra, ale nie zgodzę się z tym xD bo podobnie było w oryginale, wydaje mi się, że bardzo podobnie mi ten moment wyszedł, on był właśnie głośniejszy.
"zwłaszcza że bardzo momentalnie przeskakujesz o kilka decybeli w górę – a jak się tak nagle przeskakuje, to wychodzi troszeczkę nie tak, głośność powinno się utrzymywać na podobnym poziomie, albo regulować bardzo powolutku"
racja ale w tej piosence są właśnie bardzo gwałtowne zmiany natężenia dźwięku i wysokości i dlatego tak wyszło

a w związku z tym złym mikrofonem to jestem bardzo ciekawa, jak moje głośne darcie wyjdzie na zlocie na lepszym mikrofonie xD nie śpiewałam publicznie kopę lat

co do Evanescence nie jestem do końca zadowolona, bo słyszę tam parę nieczystości, ale jeśli chodzi o samą siłę głosu w tej piosence to jestem zadowolona, bo akurat mam przy niej tak, że w tych tonach mój głos się "rozśpiewuje" i wydobywa się z całą siłą przy moim stosunkowo małym wysiłku w dodatku brzmiąc podobnie jak w oryginale

"ale z kolei np 2:51-2:53 BOMBA! O samej końcówce utworu nie wspominając"
bardzo dziękuję xD na końcu dodałam już cały power, ale żałuję, że to brzmi tak "drąco" xD
Miło mi, że słychać moje zaangażowanie emocjonalne

"Wtedy udzieli Ci o wiele bardziej fachowych porad, by jeszcze bardziej oszlifować wokalne diamenty, jakie masz w głosie

"
Używasz takich komplementów, że naprawdę czuję się zawstydzona

Nie uczę się śpiewu, uczyłam się trochę jak byłam mała i na tym się skończyło. Potem nie śpiewałam przez baardzo długi czas dopiero niedawno zaczęłam się ponownie otwierać i nabierać śmiałości w tej kwestii.
Dziękuję za wszystkie rady, długą i wyczerpującą odpowiedź i również pozdrawiam !
