Własne – Rolnik szuka żony

5 reakcji

kosmita06 Plus

77 subskrybentów

Taka sobie humoreska na temat jednego z głupich telewizyjnych programów.... Rolnik szuka żony. Poszła wiadomość we wszystkie strony, Że rolnik szuka żony. Nie miał dotąd czasu na amory. Może we wsi czuł się obrażony. Może żadna go nie chciała. Może on pechowy jakiś gość. No to telewizja przyjechała By na wizji go pokazać wprost. I zaczęła się batalia o tę wymarzoną, Która rolnikowi by odpowiadała. I została w jego wizji żoną. Lecz by później tego nie żałowała. Czytał listy z ofertami i zdjęciami. I zapraszał różne by je poznać. A oni to wszystko filmowali, By mógł jego głupoty serial powstać. Podsuwali mu te z Polski i z zagranicy. I każda była chętna do pracy na roli. Tej przeszkadzały szpilki tamtej krótka spódnica. I nie mógł się rolnik ich pracą zadowolić. Wreszcie się pojawiła Marysia z Zadupia, Którą telewizja trzymała w ukryciu. Była robotna i nie głupia. Rolnik od razu się nią zachwycił. I wszyscy byli zadowoleni. Rolnik, że znalazł żonę, Widzowie z hapy endu, Telewizja nadmuchanym balonem.

26 odtworzeń 15 kwietnia 2023

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestuj się!

8 komentarzy

Brak komentarzy