ZAKOCHAŁEM SIĘ POD APTEKĄ – Taco Hemingway (Tekst)
Za mały ekran 🤷🏻♂️
Rozszerz okno swojej przeglądarki, aby zaśpiewać lub nagrać piosenkę
Tekst piosenki: ZAKOCHAŁEM SIĘ POD APTEKĄ
Był rok dwa tysiące dwunasty
Pierwsze wąsy, prawo jazdy
W oczach jeszcze iskierki nadziei
Zanim zbladły, zanim zgasły
Idę rano po Solpadeinę
Stoi postać, jej głowa jest w dymie
Zwykle są tu staruszki i starcy
Nie sądziłem, że spotkam dziewczynę
Ona stała, w łapie dwa szlugi
Pierwszy zgasł, więc zapala drugi
Dym rozmywa się na momencik
Ta się na mnie gapi jak Kubrick
W sensie, postać z jego filmu, kojarzysz ten taki
"Kubrick stare", nie?
Jak chłop stoi taki "mmm"
Wiesz, patrzy spode łba, nie?
No to tak mniej więcej
No ale wchodzę i staję w kolejce
Przy kasie babunia płacze w podzięce
Że te kropelki, co dali jej wcześniej
Sprawiły, że nie rozsadzają mięśnie
Dziewczyna wchodzi, już takie mam szczęście
Dalej się gapi jak przedtem
Kolej już na mnie, mówię:
Psze Pani, solpa w rozpuszczalnej tabletce
Już pan tamto zużył? Był Pan w środę
To jest silny proszek, więc dać nie mogę
Są zasady, wie Pan, niech Pan dba o zdrowie
I mniej alkoholu, tyle Panu powiem
Wychodzę stamtąd, mam serce w gardle
Co za farmaceutka, to jest fest nieładne
Wychodzi ona i ma w ręce siatkę
Wyciąga, nie no, pewnie zgadniesz
Nie, nie w Willi Art Deco
Nie w tropikach daleko
Nie nad Niemnem, nad rzeką
Zakochałem się pod apteką
Zakochałeś się pod apteką?
Zakochałem się pod apteką
Gdy jej popiół padał na beton
Zakochałem się pod apteką
Nie, nie w Willi Art Deco
Nie w tropikach daleko
Nie nad Niemnem, nad rzeką
Zakochałem się pod apteką
Zakochałeś się pod apteką?
Zakochałem się pod apteką
Gdy jej popiół padał na beton
Zakochałem się
Mówi tak: Cześć, kupiłam Ci Solpadeinę
To totalnie dziwne, ale carpe diem
Jeśli dasz mi numer albo adres email
Wezmę cię na lufkę albo randkę w kinie
Umm... mi w głowie się system zawiesza
Przysięgam na Hipokratesa
Stałem jak wryty, nie mając pojęcia
Jaki mi życiowy bigos namiesza
Nie, nie w Willi Art Deco
Nie w tropikach daleko
Nie nad Niemnem, nad rzeką
Zakochałam się pod apteką
Zakochałaś się pod apteką?
Zakochałam się pod apteką
Gdy mój popiół padał na beton
Zakochałam się pod apteką
Nie, nie w Willi Art Deco
Nie w tropikach daleko
Nie nad Niemnem, nad rzeką
Zakochałam się pod apteką
Zakochałaś się pod apteką?
Zakochałam się pod apteką
Gdy mój popiół padał na beton
Zakochałam się
Piłem, paliłem blanty z nią
Żyłem, śpiewałem country z nią
Śniłem, łykałem tabsy z nią
Na nowo odkryłem miasto z nią
Kupowałem z nią papierosy
I zielone Air Maxy z nią
Pokochałem jej rdzawe włosy
Oczy, co jak latarnie lśnią
Gdybym cofnął czas, żeby coś naprawić, to
Jedno chciałbym w sobie zabić, bo
Zazdrość to okropny nawyk
Wciąż ją pytałem o chłopów dawnych
O fuck friends i o chłopów stałych
Choć wiem, że się facetom podobała
Wiem, że bardzo chciała, żebym przestał
Nie wiem, po co, ale brnąłem dalej
Nie, nie w Willi Art Deco
Nie w tropikach daleko
Jechaliśmy razem jakimś tam tramwajem
Dostaliśmy mandat, tyle ją widziałem
Nie nad Niemnem, nad rzeką
Zakochałeś się pod apteką
Miała moje rzeczy, których nie oddała
Do znikania miała naturalny talent
Nie, nie w Willi Art Deco
Nie w tropikach daleko
Gdy ją wytropiłem po miesiącach paru
To się wydzierała, stojąc pod lokalem
Nie nad Niemnem, nad rzeką
Zakochałeś się pod apteką
No bo jakiś brutal jej złamał serce
Ale o jej wersję nigdy nie spytałem
Nie, nie w Willi Art Deco
Nie w tropikach daleko
Nie nad Niemnem, nad rzeką
Zakochałem się pod apteką
Zakochałeś się pod apteką?
Zakochałem się pod apteką
Gdy jej popiół padał na beton
Zakochałem się pod apteką
Nie, nie w Willi Art Deco
Nie w tropikach daleko
Nie nad Niemnem, nad rzeką
Zakochałem się pod apteką
Zakochałeś się pod apteką?
Zakochałem się pod apteką
Gdy jej popiół padał na beton
Zakochałem się
It was the year two thousand twelve
First mustache, driver's license
In my eyes, still sparkles of hope
Before they faded, before they extinguished
I go in the morning for Solpadeine
A figure stands, her head is in smoke
Usually, there are old ladies and seniors here
I didn't think I would meet a girl
She stood there, with two smokes in her hand
The first one went out, so she lights the second
The smoke blurs for a moment
She’s staring at me like Kubrick
I mean, like a character from his movie, you know that one
"Kubrick stare," right?
Like a guy standing there like "mmm"
You know, looking from under his brow, right?
So it's about like that
But I go in and stand in line
At the cash register, grandma cries in thanks
That those drops they gave her earlier
Made it so her muscles don’t burst
The girl comes in, I’m so lucky
Still staring like before
It's my turn, I say:
Excuse me, lady, solpa in a dissolvable tablet
Did you use that already? Were you here on Wednesday?
That’s a strong powder, so I can’t give it
There are rules, you know, take care of your health
And less alcohol, that’s all I’ll say
I’m leaving there, my heart in my throat
What a pharmacist, that's really rude
She comes out holding a bag
Pulls it out, no, you’ll probably guess
No, not in Art Deco Villa
Not in distant tropics
Not by the Nemunas, by the river
I fell in love under the pharmacy
You fell in love under the pharmacy?
I fell in love under the pharmacy
When her ash fell on the concrete
I fell in love under the pharmacy
No, not in Art Deco Villa
Not in distant tropics
Not by the Nemunas, by the river
I fell in love under the pharmacy
You fell in love under the pharmacy?
I fell in love under the pharmacy
When her ash fell on the concrete
I fell in love
She says: Hi, I bought you Solpadeine
It's totally weird, but carpe diem
If you give me your number or email address
I'll take you for a puff or a movie date
Umm... my head is freezing up
I swear on Hippocrates
I stood there like a statue, having no idea
What kind of life mess I was getting into
No, not in Art Deco Villa
Not in distant tropics
We rode together on some tram
We got a ticket, that’s how much I saw her
Not by the Nemunas, by the river
You fell in love under the pharmacy
She had my things that she didn’t return
She had a natural talent for disappearing
No, not in Art Deco Villa
Not in distant tropics
When I tracked her down after a few months
She was yelling, standing outside the venue
Not by the Nemunas, by the river
You fell in love under the pharmacy
Because some brute broke her heart
But I never asked for her version
No, not in Art Deco Villa
Not in distant tropics
Not by the Nemunas, by the river
I fell in love under the pharmacy
You fell in love under the pharmacy?
I fell in love under the pharmacy
When her ash fell on the concrete
I fell in love under the pharmacy
No, not in Art Deco Villa
Not in distant tropics
Not by the Nemunas, by the river
I fell in love under the pharmacy
You fell in love under the pharmacy?
I fell in love under the pharmacy
When her ash fell on the concrete
I fell in love
Teledysk
Informacje
Miejska opowieść Taco Hemingwaya oparta na osobistych wspomnieniach artysty, w której przytacza on historię poznania jednej ze swoich dziewczyn. Narracja prowadzona jest z charakterystycznym dla Taco dystansem i humorem, a całość osadzona zostaje w konkretnych warszawskich realiach, najpewniej w okolicach Apteki Ujazdowskiej przy al. Ujazdowskich, naprzeciw restauracji Pod Gigantami. W drugiej części do historii dołącza perspektywa samej bohaterki, a damską partię wykonuje Livka, co nadaje opowieści dialogowy wymiar. Minimalistyczna produkcja i codzienny język podkreślają autentyczność tej romantycznej anegdoty, wpisując utwór w charakterystyczną estetykę Taco, łączącą zwykłe miejsca z dużymi emocjami.
| Słowa: | Filip Szcześniak |
|---|---|
| Muzyka: | Maciej Ruszecki |
| Rok wydania: | 2025 |
| Płyta: | Latarnie wszędzie dawno zgasły |
Ostatnio zaśpiewali
Inne piosenki karaoke Taco Hemingway (19)
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
Zaśpiewaj również
w aplikacji
Karaoke nr 1 w Polsce
Brak nagrań
Brak nagrań
0 komentarzy
Brak komentarzy