To drugie podejście do tej piosenki, więc prawie tzw spontan. Pierwszy spontan nagrałam jak tylko pojawił się podkład, czyli rok temu, ale więcej tam było pląsów na fotelu niż śpiewania, więc siedzi w prywatnych Utwór dla mnie bardzo sentymentalny, nie jestem wprawdzie ogólnie fanką Rhapsody, ale na koncercie byłam, nie mogłam sobie odmówić pokiwania się do Emerald Sword! Przez miesiąc zastanawiałam się czy wrzucić to nagranko, bo zapewne mogłabym poćwiczyć ze 2 dni i wyszłoby z 15 razy lepiej, ale to już nie te same emocje i radocha Fajnie @cas, że dajesz takie podkłady, dzięki, i za Ayreona też dzięki przewielkie