Bułat Okudżawa – Aleksander Siergiejewicz Puszkin

31 reakcji

lubasza

470 subskrybentów

Dodałam podkład do oryginalnej wersji rosyjskiej. W polskim tłumaczeniu brakuje jednej zwrotki. Co było - nie wróci I szaty rozdzierać, by próżno Cóż każda epoka ma własny porządek i ład A przecież mi żal Że tu w drzwiach nie pojawi się Puszkin - Tak chętnie bym dziś Choć na kwadrans na koniak z nim wpadł A przecież mi żal Że tu w drzwiach nie pojawi się Puszkin - Tak chętnie bym dziś Choć na kwadrans na koniak z nim wpadł Dziś już nie musimy piechotą się wlec na spotkanie - I tyle jest aut i rakiety unoszą nas w dal A przecież mi żal, Że po Moskwie nie suną już sanie, I nie ma już sań, i nie będzie już nigdy, a żal! A przecież mi żal, Że po Moskwie nie suną już sanie, i nie ma już sań, I nie będzie już nigdy, a żal! Przyjmuję pojętny mój wiek, mego stwórcę i mistrza, Ten trzeźwy mój wiek, doświadczony mój wiek pragnę czcić A przecież mi żal, Że jak dawniej śnią nam się bożyszcza I jakoś tak jest, że gotowiśmy czołem im bić A przecież mi żal, Że jak dawniej śnią nam się bożyszcza I jakoś tak jest, że gotowiśmy czołem im bić No cóż, nie na darmo zwycięstwem nasz wiek się uświetnił, I wszystko już jest - cicha przystań, nonajron i wikt A przecież mi żal, Że nad naszym zwycięstwem nie jednym Górują cokoły, na których nie stoi już nikt A przecież mi żal, Że nad naszym zwycięstwem nie jednym Górują cokoły, na których nie stoi już nikt Co było nie wróci; wychodzę wieczorem na spacer I nagle spojrzałem na Arbat i ach, co za gość! - Rżą konie u sań, Aleksander Siergieicz przechadza się, Ach, głowę bym dał, że już jutro wydarzy się coś! Rżą konie u sań, Aleksander Siergieicz przechadza się, Ach, głowę bym dał, że już jutro wydarzy się coś!

356 odtworzeń 21 stycznia 2019

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestuj się!

31 komentarzy

Brak komentarzy