... – Kiedy odejdziesz

325 0 6 15 stycznia 2015

olinka8330

26 subskrybentów

Kiedy odejdziesz, Nie zostawiaj już nigdy za sobą Letnich powiewów. Zabierz je proszę daleko stąd, W otchłań bezkresu… Kiedy odejdziesz, Nie zostawiaj mi na pożegnanie Swego oddechu. Weź jego ciepło z moich rąk, Niech i one już się leczą… Gdy mnie opuścisz, Zostaw okno północne otwarte, By zaprosiło wiatr, A on niech wieje mocno I zbiera wszystkie martwe wspomnienia… Nie pisz, że nie chcesz. Napisz tylko po co było, Tyle czasu to ukrywać… I udawać, Że to wszystko może kiedyś jeszcze wyjdzie… Kto chciał mieć bajkę własną, Wie, że ognie jednak łatwo gasną. A potem zostaje żar, Którego dogasić często nie ma jak. Na co to komu było, Kto pozwolił by się tak ukrwiło… A przecież im coś rośnie dłużej, Tym bardziej boli i wyrwać trudniej. I niech patrzą liście! Tak łatwo upaść, jak one wszystkie. Niech kwiaty zobaczą, Że ludzie choć tańczą razem… Sami płaczą. I niech patrzą liście! Tak łatwo upaść, jak one wszystkie. Niech kwiaty zobaczą, Że ludzie choć tańczą razem… Sami płaczą. I niech patrzą liście! Tak łatwo upaść, jak one wszystkie. Niech kwiaty zobaczą, Że ludzie choć tańczą razem… Sami płaczą. I niech patrzą liście! Tak łatwo upaść, jak one wszystkie. Niech kwiaty zobaczą, Że ludzie choć tańczą razem… Sami płaczą.

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestuj się!

4 komentarze

Brak komentarzy