Własna kompozycja Andrzeja Kociołka - 63 dni i Moje wiersze
Nieposłuszne serce?
Wiosna przyszła!
Cały świat ożywił się,
Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Ogrzany promykami wiosennego słońca
rośnie, kwitnie, pachnie, śpiewa, raduje się.
Tylko moje serce nie chce zakwitnąć.
Czyżby zaznało od Ciebie zbyt mało ciepła?
Oprawcy serc
Marynarz zarzucił kotwicę
W moim sercu,
A głupie serce nie miało nic
Przeciwko temu.
Ale, gdy kotwica zaczęła je ranić
Coraz dotkliwiej,
Postanowiło się wyswobodzić.
Szarpnęło się, jęknęło z bólu, krew trysnęła,
Ale wyrwało się.
Marynarz odpłynął daleko w poszukiwaniu
nowej przystani.
Serce wyleczyło swoje rany.
Kto następny? Czekam!
Różne...
Różne są pragnienia,
Różne są życzenia,
A ja życzę sobie,
Pragnę najgoręcej,
Żebyś mnie mój miły,
Nie opuszczał więcej.
Nie lubię tych odejść
I cichych powrotów,
Jeżeli masz kochać,
To kochaj bez fochów.
Bo jeżeli w końcu
Kiedyś się odważę,
To Cię precz przepędzę,
Z pamięci wymażę.
Choć kochałam...
Choć kochałam - już nie kocham,
Już się z tego wyleczyłam,
Jednak serce ostudziłam,
Choć myślałam, że na zawsze,
Że na wieki on jest dla mnie
Tym jedynym, najkochańszym -
Obojętnym teraz stał się,
Lżej na sercu się zrobiło
I normalniej będzie biło.
Bez przyśpieszeń i zastojów,
Bez wzruszenia, niepokojów.
Lecz co dziwne - czuję to,
Że kiedyś znów pokocham go.
Przyjaciele Poeci...
Przyjaciele poeci
Co wam w sercu dziś gra,
Czy jesteście jak dzieci,
Czy dorośli do cna.
Dziecko prawdę ma w oczach,
Nie udaje niczego.
Jeśli kocha, to kocha,
Wszystko proste dla niego.
A poeta jak kocha,
Musi cierpieć i wzdychać,
No i nie śpi po nocach,
By ten stan swój opisać.
Ale jakby nie było,
Pewnie wszyscy to wiecie,
Miłość jest, zawsze była,
Najważniejsza na świecie.
Przeznaczenie
Moje serce tak długo błądziło,
Po tych ścieżkach miłości splątanych.
Moje serce od dawna marzyło,
O twych oczach jedynych, kochanych.
Choć niejeden się sercu przymilał
I swą miłość wyznawał mi skrycie.
Czułam jednak, że to nie ta chwila,
Że nie jego mam kochać nad życie.
Odpychałam ich wszystkich od siebie.
Nie umiałam, nie chciałam ich kochać.
Wciąż czekałam, czekałam na ciebie
I już nieraz zdarzało się szlochać.
I szukałam cię tam, gdzie cię nie ma,
Bo myślałam, że jesteś daleko
I łapałam rękami obiema
Los, który miłość obiecał mi wielką.
A ty byłeś tak blisko, tak blisko,
Że starczyło mi rękę wyciągnąć.
Teraz już zrozumiałam, że wszystko
Właśnie z tobą dziś mogę osiągnąć.
Teraz razem przez życie pójdziemy
I nie straszne nam burze, zawieje.
Wiem, że zawsze się kochać będziemy
I spełnimy swe plany, nadzieje.
I powiemy tym, którzy błądzą gdzieś daleko,
Którzy za swą miłością przyszli na rozstaje,
Miejcie oczy i serca otwarte szeroko.
Wasze szczęście jest bliżej niż się wam wydaje.
Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestuj się!
25 komentarzy
gosienka40
+1 Odpowiedz
mariapaszkowska Plus
Odpowiedz
zancia22
+1 Odpowiedz Ocena 6/6
mariapaszkowska Plus
Odpowiedz
aisa3w Plus
+1 Odpowiedz Ocena 6/6
mariapaszkowska Plus
Odpowiedz
djdarek Plus
+1 Odpowiedz Ocena 6/6
mariapaszkowska Plus
+1 Odpowiedz
dziadeklew
+2 Odpowiedz Ocena 6/6
mariapaszkowska Plus
Odpowiedz
majerwill
Masz wyobraźnię i bogatą duszyczkę Marysiu
Treści oprawione w fajną muzę.. brawa dla Ciebie i Andrzeja, pozdrawiam
+2 Odpowiedz Ocena 6/6
mariapaszkowska Plus
Odpowiedz
mireczekb Plus
+2 Odpowiedz Ocena 6/6
mariapaszkowska Plus
Odpowiedz
concordia
Pozdrawiam serdecznie miłego wieczoru życzę ☺
+2 Odpowiedz Ocena 6/6
mariapaszkowska Plus
+1 Odpowiedz
cichyszept1 Plus
Wysłuchałam z przyjemnością
Życzę Ci wspaniałych Walentynek
Pozdrawiam serdecznie....
+2 Odpowiedz Ocena 6/6
mariapaszkowska Plus
+1 Odpowiedz
cichyszept1 Plus
+1 Odpowiedz
luna1001 Plus
+2 Odpowiedz Ocena 6/6
mariapaszkowska Plus
+1 Odpowiedz
czeslaw56
+2 Odpowiedz
mariapaszkowska Plus
+1 Odpowiedz
mariapaszkowska Plus
Odpowiedz
Brak komentarzy