KarmaComa
Nazwa KarmaComa oznacza cykliczną pętlę, po której poruszamy się przez całą wieczność. "Karma" to suma złych i dobrych uczynków człowieka, która decyduje o jego losach w następnym wcieleniu, "coma " zaś oznacza wieczną wędrówkę. Zespół powstał na początku października 1998 w Trójmieście, a już pięć miesięcy później podpisał kontrakt z firmą wydającą ich płyty (Universal Music). Debiutancki album, pt. KarmaComa, ukazał się na sklepowych półkach 25 października 1999 roku.
Nazwa KarmaComa oznacza cykliczną pętlę, po której poruszamy się przez całą wieczność. "Karma" to suma złych i dobrych uczynków człowieka, która decyduje o jego losach w następnym wcieleniu, "coma " zaś oznacza wieczną wędrówkę.
Zespół powstał na początku października 1998 w Trójmieście, a już pięć miesięcy później podpisał kontrakt z firmą wydającą ich płyty (Universal Music).
Debiutancki album, pt. KarmaComa, ukazał się na sklepowych półkach 25 października 1999 roku. Zespół pracował nad nim od lutego do końca sierpnia. Na pierwszym krążku znalazło się 11 utworów, do których większości muzykę skomponował Piotr Łukaszewski - lider KarmaComy. Autorką większości tekstów jest natomiast wokalistka - Milena 'Micky' Stąpor. Za produkcję odpowiadał P. Łukaszewski oraz TomeK Bonarowski, który genialnie opracował wokale i zmiksował muzykę.
Pierwszy singiel KarmaComy, "Zostanę przy Tobie" (nr 5 na płycie) miał premierę 13 września 1999 roku. Przez tydzień był Power Playem w RMF FM. Kolejną piosenką promującą album był utwór "Jeden dzień, jedna noc". Wysiłek KarmaComy nagrodzono nominacją do Nagrody Fryderyka w kategorii Debiut roku 1999.
W dniu premiery płyty "KarmaComa" muzycy pojawili się w programie Rower Błażeja, jako grupa poprzedzająca koncert zespołu The Cramberies. Latem wystąpili na Arezzo Wave, który jest największym rockowym festiwalem we Włoszech. Byli jedynym polskim zespołem, grali pomiędzy takimi gwiazdami, jak The Rollins Band, Jungle Brothers, czy świetny amerykański muzyk, grający muzykę elektroniczną i ambient - Moby.
W marcu 2001 roku zespół zakończył nagrywanie drugiej płyty, mającej być bardziej rockową od poprzedniej. Zatytułowano ją: "Odyseja 2001, czyli pamiętnik znaleziony w studni". Lider, Piotrek Łukaszewski, zapytany dlaczego tytuł jest tak długi odpowiedział:
- Trudno jest mi przyznawać się do zależności filmowych, gdyż zrobiła się moda na coś takiego, patrz Myslovitz itd. Ale coś w tym jest. Chcieliśmy zaznaczyć czasoprzestrzeń w jakiej zrobiliśmy płytę. "Studnia" z tego względu, że na okładce patrzymy w studnię, a "pamiętnik", gdyż jest to zbiór przemyśleń Mileny. Inni wykonawcy, na przykład Limp Bizkit, też mają długie tytuły płyt i nikomu to nie przeszkadza.
Ku uciesze fanów, nie tylko tytuł został wydłużony. Również zawartość nowej płytki jest większa niż poprzedniej, znalazło się bowiem na niej 15 kawałków.
Podobnie, jak przy pierwszej płycie autorem muzyki do większości piosenek jest P. Łukaszewski, a słów Milena. Gościnnie udział wzięli: Glenn Meyer, Tomasz Lipiński (Lipa), Grzegorz Skawiński (O.N.A.), Wojciech Horny. Płytę nagrano w Gdańskim RED STUDIO. Utwory zmiksował P. Łukaszewski, natomiast wokale produkował i edytował poraz kolejny TomeK Bonarowski.
Pierwszym singlem promującym płytę była piosenka "Mój wstyd". Drugi singiel to "Prawdziwa historia".

